Connect with us

Filmy

Zwrot akcji w Poznaniu! Policja już wie, kto prawie przejechał dziecko

Opublikowano

-

Ojciec, któremu kierowca prawie rozjechał dziecko na przejściu w Poznaniu, twierdził w Internecie, że policja firma leasingowa nie wskazała kierowcy, więc sprawę zakończono na mandacie 1500 zł. Policja zaprzecza: Firma podała nam, kto jest leasingobiorcą, on ujawnił dane kierowcy, którego wezwaliśmy go do złożenia zeznań

Użytkownik serwisu Wykop.pl pokazał film z Poznania sprzed dwóch miesięcy. Kierowca mercedesa prawie wjechał wówczas w jego malca na przejściu dla pieszych. Mężczyzna twierdził, że sam ustalił – dzięki monitoringowi – numery rejestracyjne, ale miało skończyć się na tym, że firma leasingowa nie wskazała kierowcy.

„I co? I wielkie, kurła, nic. Bo samochód w leasingu a jak już dokopią się do leasingobiorcy, to ten może nie pamiętać komu udostępnił auto – więc „tylko” 1500 zł mandatu. Wrzucam tutaj ku przestrodze. Dodam tylko, że kierowca omijał korek buspasem” – napisał w relacji.

Ta informacja była dziwna, bo za niewskazanie sprawcy wykroczenia policja może przyznać dziś 8000 zł mandatu – i nie raz już to zrobiła.

Zapytaliśmy więc o to rzecznika wielkopolskiej policji. Ten przyznał na Twitterze, że kierowcy tak łatwo się nie upiecze. „Firma leasingowa wskazała leasingobiorcę. Leasingobiorca wskazał kierowcę tego auta” – napisał nam Andrzej Borowiak, rzecznik policji w Poznaniu. I dodał: „Kierujący został wezwany na przyszły tydzień na przesłuchanie w sprawie incydentu”.

Wszystko wskazuje więc na to, że kierowca zostanie jednak ukarany solidnym mandatem. Za nieustąpienie pieszym na przejściu grozi dziś 1500 zł mandatu i 15 punktów karnych.

ai