Connect with us

Infrastruktura

Po potrąceniu chłopca w Warszawie urzędnicy zamontowali progi zwalniające

Po tym jak w marcu samochód ciężko ranił 7-latka na przejściu dla pieszych w stolicy, ludzie domagali się sygnalizacji świetlnej. Drogowcy zamontowali progi zwalniające. I udowodnili, że to skuteczniejsze – zmierzyli prędkość samochodó

Opublikowano

-

Po tym jak w marcu samochód ciężko ranił 7-latka na przejściu dla pieszych w stolicy, ludzie domagali się sygnalizacji świetlnej. Drogowcy zamontowali progi zwalniające. I udowodnili, że to skuteczniejsze – zmierzyli prędkość samochodów

radarowy-pomiar-uminskiego-05_1462958743

Wyniki pomiaru ruchu po zainstalowaniu progów zwalniających na ul. Umińskiego w Warszawie. Fot. ZDM Warszawa

Mieszkańcami warszawskiego Gocławia wstrząsnął tragiczny wypadek na pasach. W marcu na ul. Umińskiego kierowca potrącił 7-latka przechodzącego przez przejście dla pieszych. Ludzie domagali się działania. Żądali zainstalowania sygnalizacji świetlnej w tym miejscu. W sprawę włączył się nawet resort MSWiA, który również popierał instalację sygnalizacji. Minister polecił nawet policji złożyć wniosek o zmianę organizacji ruchu na tej ulicy.

Infrastruktura lepsza niż sygnalizacja

Urzędnicy Zarządu Dróg Miejskich w Warszawie od początku wskazywali, że sygnalizacja nie rozwiąże problemów z takimi kierowcami.

„Czy pirat drogowy, który do tej pory dopuszczał się takiego zachowania, pod wpływem sygnalizacji świetlnej zmieniłby swoje postępowanie i zaczął szanować przepisy?” – napisali na stronie internetowej ZDM. I uzasadniali: „Ze statystyk wynika, że niemal połowa potrąceń pieszych ma miejsce właśnie na przejściach z sygnalizacją świetlną. Statystycznie jest więc odwrotnie. Światła nie są więc cudownym remedium w każdej sytuacji”.

ZDM stawia na progi zwalniające – urzędnicy poinformowali, że w ten sposób spowolnili ruch na ul. Umińskiego. Progi zainstalowali w rejonie szkoły, przed przejściem dla pieszych. Taki projekt poprawy bezpieczeństwa zaakceptowała stołeczna policja i miejski inżynier ruchu. „Doświadczenia z innych ulic pokazują, że jest to rozwiązanie skutecznie poprawiające bezpieczeństwo pieszych i uspokajające ruch samochodowy” – tłumaczy ZDM.

Badanie: kierowcy jadą wolno

ZDM ma też twarde dowody, że wybrana metoda się sprawdziła. 5 maja przeprowadził badania radarowego pomiaru prędkości samochodów (urządzenia pomiarowe rozstawione były w czterech miejscach)

Z pomiarów wynika, że montaż progów znacząco wpłynął na ograniczenie prędkości na ulicy Umińskiego. Przeciętna prędkość pojazdów jadących od strony ul. Fieldorfa wynosiła 51 km/h. Po przejechaniu progu, na przejściu dla pieszych -już tylko 23 km/h. W przeciwnym kierunku kierowcy zwalniali z 47 km/h przed progiem do 27 km/h za progiem.

Fizyczne uspokojenie ruchu zadziałało na niemal wszystkich kierowców. Bezpośrednio przed przejściem dla pieszych 85 proc. kierowców od strony ul. Fieldorfa jechało z prędkością nie większą niż 33,7 km/h, natomiast w przeciwnym kierunku 85 proc. kierowców nie przekraczało prędkości 38 km/h.

ZDM zaznacza, że progi to tylko rozwiązanie doraźne. „Jednocześnie pracujemy nad długofalowymi zmianami poprawiającymi bezpieczeństwo ruchu drogowego w tym rejonie. Podpisaliśmy umowę na wykonanie audytu BRD, który obejmie wszystkie przejścia dla pieszych na ul. Abrahama, Umińskiego, Meissnera. Jeśli tak wskaże audyt, jesteśmy gotowi na kolejne zmiany – polegające np. na zwężeniu tych ulic do 1 pasa ruchu, przeznaczając zewnętrzne pasy na parkowanie”. – poinformowali pracownicy ZDM.

red