Connect with us

Kronika wypadków

Młodzi Ukraińcy „driftowali” BMW na nabrzeżu. Spadli do Odry

Opublikowano

-

Młody kierowca i pasażerka z Ukrainy spadli samochodem z nabrzeża do Odry we Wrocławiu. Udało się im wydostać. Auto zatonęło
Młodzi kierowcy driftujący na parkingu w Kruszwicy Fot. Policja

Zdjęcie ilustracyjne. Młodzi kierowcy driftujący zimą w nocy na parkingu w Kruszwicy Fot. Policja

Niewiele brakowało, by zabawa z wprowadzaniem samochodu w poślizg na oblodzonym nabrzeżu Odry we Wrocławiu zakończyła się tragicznie. Młody Ukrainiec, który „driftował” tam BMW E39 wczoraj późnym wieczorem wraz z pasażerką, wypadł autem z Nabrzeża Janówek wprost do rzeki. W tym miejscu woda ma ok. 10 m głębokości.

Na szczęście kierowca i towarzysząca mu kobieta zdołali wydostać się na brzeg o własnych siłach. Auto zatonęło. Przybyli na miejsce strażacy po ustaleniu, że w samochodzie nie znajdował się nikt inny, nie podjęli się wyciągania wraku.

„Gazeta Wrocławska” zwraca uwagę, że Nabrzeże Janówek to miejsce popularne wśród młodych kierowców, którzy często gromadzą się tam, by dawać upust swoim motoryzacyjnym pasjom. Na miejscu jest sporo śladów świadczących o regularnym wprowadzaniu samochodów w poślizgi. Jest też trasa ułożona z opon, którą kierowcy pokonują slalomem.

Nabrzeże nie jest drogą publiczną, zatem policja nie ukarała kierowcy mandatem za wczorajszy wyczyn. Uznali jednak, że naraził człowieka na niebezpieczeństwo i taką sprawę wobec niego skierują do sądu.

ai