Connect with us

Społeczeństwo

Dlaczego kierowcy jeżdżą pod prąd? I co zrobić, gdy się to zdarzy?

Wjazdy pod prąd na autostradę czy drogę ekspresową to nie jest wyłącznie polska specjalność. W Niemczech jest ok. 3 tys. takich przypadków rocznie. Co zrobić, gdy wjedzie się źle?

Opublikowano

-

Wjazdy pod prąd na autostradę czy drogę ekspresową to nie jest wyłącznie polska specjalność. W Niemczech jest ok. 3 tys. takich przypadków rocznie. Co zrobić, gdy wjedzie się źle?

Kierowca jadący pod prąd na autostradzie w Niemczech w 2017 r. Fot. CC0

Kierowca jadący pod prąd na autostradzie w Niemczech w 2017 r. Fot. CC0

Wjazdowi pod prąd zapobiegają zwykle takie środki:

– Znak B-2 Zakaz wjazdu wszelkich pojazdów
– oznakowanie poziome
– układ drogi, który zazwyczaj znacznie utrudnia nieprawidłowy wjazd (karkołomny kąt skrętu, droga na szerokość jednego pasa)
– obecność aut jadących daną drogą prawidłowo

Okazuje się, że to nie wystarcza. Czasem to droga i oznakowanie są ułomne, a czasem zawodzi człowiek. I nie trzeba wcale mieć niezdiagnozowane -3.0 w każdym oku. W samych Niemczech codziennie pod prąd wjeżdża 8-10 kierowców! (czyli koło 3000 przypadków rocznie). Kończy się to ok. 80 wypadkami i śmiercią kilkunastu osób rocznie.

Przyczyny są błahe i dotyczą ludzi zdrowych na ciele i na umyśle:

– nie dość wyraźne oznakowanie na węzłach lub w czasie remontów
– nietypowo poprowadzone jezdnie zjazdów/wjazdów, np. na tego typu węźle, gdy jezdnie rozdzielone są wyłącznie oznakowaniem poziomym
– pomylenie wyjazdów z MOP-u
– chwila nieuwagi: gadanie przez telefon, zamyślenie, dłubanie przy radiu, cokolwiek
– złe warunki pogodowe – kiepska widoczność w nocy, w deszczu, śniegu, lub wręcz przeciwnie: oślepienie przez słońce
– MAŁY RUCH! jedziesz sam w środku nocy pustą drogą, brak jest innych aut stanowiących jakiś punkt odniesienia
a nawet minięcie właściwego zjazdu i dosłowne zrealizowanie podawanej przez nawigację komendy „zawróć!”

Oczywiście są też samobójcy, pijani i naćpani oraz tacy z problemami zdrowotnymi, ale jak widać z powyższej listy przyczyn, nie da się na nich zrzucić 100 proc. winy. Rzecz jasna im kierowca bardziej oblatany, tym mniejsza szansa na taką wpadkę, lecz błąd może zdarzyć się każdemu.

Wjechałeś pod prąd – co robić?

Wbrew mniemaniu wyborowych szoferów, o wjechaniu pod prąd kierowca orientuje się dość szybko. To, że dalej jedzie pod prąd wynika z tego, że nie wie co ma robić, bo natychmiast łapie go PANIKA!! Wyobraź sobie, że z naprzeciwka samochody jadą prosto na ciebie z prędkością ponad 200km/h, więc skupiasz się tylko na tym, by uniknąć zderzenia. Ani się zatrzymać, ani zawrócić, po prostu nie wiesz, co robić. Spójrzmy na w/w agenta w Punto na S-8:

Jedzie przyklejony do swojej prawej strony pasa. Czy to wygląda jakby nie wiedział, co się dzieje?

Co w takim razie robić, gdy widzisz, że wjechałeś pod prąd (za ADAC):

– Zwolnić! Im szybciej jedziesz, tym gorzej w razie zderzenia
– Włączyć światła awaryjne
– Zatrzymać się na pasie rozdziału, czyli po swojej prawej stronie, jak najbliżej barier energochłonnych
Z najwyższą ostrożnością wysiąść z auta i natychmiast wejść między bariery energochłonne na pasie rozdziału
Oddalić się od auta by nie oberwać w razie ewentualnego zderzenia i wezwać policję, która pomoże bezpiecznie zawrócić (oraz z pewnością wystawi mandat, ale po raz kolejny uda się przeżyć!)

Czego pod żadnym pozorem nie robić, mimo że w panice może przyjść do głowy:

NIE próbować ZAWRACAĆ
NIE próbować ZJEŻDŻAĆ w poprzek jezdni na PAS AWARYJNY

Takie manewry, nawet przy niewielkim ruchu i zwykle raptem dwóch pasach na polskich autostradach, mogą spowodować karambol.

Wojciech Treter