Connect with us

Społeczeństwo

Hołowczyc wykluczony z ambasadorów kampanii o bezpieczeństwie?

Krzysztof Hołowczyc został niedawno ukarany za zbyt szybką jazdę samochodem. Zapytaliśmy organizatorów kampanii „Zarycz dla życia”, czy powinien nadal być jej ambasadorem. – Nadal nim będzie – zapewniało Martini. Kilka dni później Hołowczyc zniknął ze strony kampanii. Film z nim też

Opublikowano

-

Krzysztof Hołowczyc został niedawno ukarany za zbyt szybką jazdę samochodem. Zapytaliśmy organizatorów kampanii „Zarycz dla życia”, czy powinien nadal być jej ambasadorem. – Nadal nim będzie – zapewniało Martini. Kilka dni później Hołowczyc zniknął ze strony kampanii. Film z nim też

Krzysztof Hołowczyc, Zarycz dla życia. Żródło: YouTube

Kadr z filmu z Krzysztofem Hołowczycem, który został usunięty z YouTube. Kierowca rajdowy zapraszał w nim do kampanii „Zarycz dla życia”. Źródło: YouTube

Kampania „Zarycz dla życia” to internetowa akcja pod skrzydłami firmy Martini, która ma w nietypowy sposób przypominać kierowcom, by nie jeździli pod wpływem alkoholu. W jej ramach internauci mogą wrzucać filmiki, na których naśladują odgłos silnika wyścigowego bolidu F1. Akcja trwa w Polsce, na Ukrainie, w Rosji i Kazachstanie. Jeśli uda się uzbierać 30 tys. filmów od internautów, lokalne organizacje dostaną od Martini pieniądze na zorganizowanie kampanii i akcji.

W Polsce 150 tys. zł ma trafić do fundacji Krzysztofa Hołowczyca – Kierowca Bezpieczny. Sam mistrz rajdowy został jednym z ambasadorów kampanii (w Rosji twarzą jest piosenkarz Anton Belyaev, w Kazachstanie –  redaktor naczelny „Zarulem Kazachstan” Alexey Alexeev, a na Ukrainie – restaurator Dima Borisov).

Ambasador z karą za prędkość

W Polsce pojawił się problem. Kampania już trwała, gdy na początku lipca w Sąd Rejonowy w Mławie wydał wyrok w sprawie Krzysztofa Hołowczyca. Kierowca rajdowy został ukarany (wyrok nie jest prawomocny) 4 tys. zł grzywny za jazdę z nadmierną prędkością. Ma też zapłacić ponad 2 tys. zł kosztów postępowania sądowego.
To finał sprawy z 2013 r. Wówczas na trasie Warszawa – Olsztyn patrol drogówki zatrzymał Hołowczyca jadącego nissanem GT-R. Zdaniem mundurowych przekroczył dopuszczalną prędkość 90 km/h aż o 114 km/h. Rajdowiec nie przyjął mandatu i sprawa trafiła do sądu.

Zapytaliśmy firmę, która organizuje kampanię, czy wyrok nie jest przeszkodą, by Hołowczyc był twarzą akcji o bezpieczeństwie na drogach. Bacardi & Company Limited, właściciel marki Martini, nie odpowiedziała na nasze pytania.
Za to z facebookowego konta marki Martini otrzymaliśmy zapewnienie, że Krzysztof Hołowczyc nadal będzie ambasadorem akcji: „W odpowiedzi na pytanie informujemy, że Pan Krzysztof nadal pozostaje ambasadorem i akcja trwa dalej. Pozdrawiamy, Zespół Martini” – odpisano nam.

Nagłe zniknięcie rajdowca

Ale kilka dni po tej odpowiedzi ze strony akcji (www.zaryczdlazycia.pl) nagle zniknął profil jednego ambasadora… Krzysztofa Hołowczyca. Nie ma jego zdjęcia, ani tekstu o tym, dlaczego zaangażował się w akcję. Z Internetu zniknęło też nagranie, które promowało kampanię. Hołowczyc zapraszał w nim do udziału w kampanii i sam naśladował silnik samochodu. Dziś na YouTube jest tylko informacja” „Ten film został usunięty przez użytkownika”.
Na stronie akcji nie ma jednak żadnej informacji na temat tych zmian.

Łukasz Zboralski