Connect with us

Społeczeństwo

Jerzy Sawka źle zaparkował. Jest oburzony i uważa, że wojsko przejęło Polskę

Opublikowano

-

Były redaktor naczelny wrocławskiej „Gazety Wyborczej” Jerzy Sawka wyraził ogromne oburzenie, że ktoś zwrócił mu uwagę, iż źle zaparkował samochodem. Był to akurat żołnierz WOT. Artysta stwierdził więc, że wojsko już przejęło kraj…
Wojska Obrony Terytorialnej Fot. Fot. A. Mitura / MSWiA/CC0

Wojska Obrony Terytorialnej, które według Jerzego Sawki już przejęły kraj Fot. Fot. A. Mitura / MSWiA/CC0

Jerzy Sawka, prywatnie brat znanego rysownika, opublikował dziś na Twitterze wpis pełen oburzenia ale i przerażenia. Chodziło o to, że źle zaparkował samochodem, a ktoś mu zwrócił na to uwagę.

„Facet w moro z biało-czerwoną naszywką, w aucie z napisem >>Zawsze gotowi, zawsze blisko<< uchylił szybę swojego pojazdu i tonem Pana Władzy z MO pouczył, że źle parkuję. Przeszły mi po plecach ciarki przeszłości. To był funkcjonariusz WOT! On już jest w jego Polsce” – napisał Sawka pełen przerażenia.

 

– A zaparkowałeś źle? – dopytywał Sawkę Paweł Wroński z „Gazety Wyborczej”
– Tak – odpisał.
– To wiele wyjaśnia – napisał Wroński.

Inni użytkownicy Twittera nie byli tak już subtelni. Nie mają litości dla rysownika.

„Racja. Powinien poczekać, aż Pan wyjdzie z auta i zawiadomić odpowiednie służby, żeby Pan dostał mandat. A tak? Człowiek pomógł Panu naprawić swój błąd, przez co Pan nie musiał ponieść żadnych konsekwencji. Faktycznie totalitaryzm” – napisał Maciej Krzyżyński.

„W sensie, zaparkował Pan niezgodnie z przepisami i żali się Pan na Twitterze, że ktoś Pana pouczył?” – dziwił się dziennikarz „Rzeczpospolitej” Michał Płociński.
„Przeszkadzasz Panu Jerzemu w obronie wolności” – odpisał mu dziennikarz Defence24.pl Jakub Wiech.

„Polecam panu kanał „Samochodoza” w serwisie YouTube. Prawdopodobnie gdyby znalazł się pan w takiej sytuacji jak tam pokazują (parkował niezgodnie z prawem), sprawą musiałby się zająć ETPC, bo w takim byłby pan szoku” – poradził Krzysztof Kossowski.

„Jezus Maria! Dobrze, że pan przeżył!” – kpił Łukasz Kowalski.

luz