Connect with us

Społeczeństwo

Kierowca wyścigowy znów szaleje po drogach z synem. I pokazuje to na filmach. Rozbity McLaren niczego ich nie nauczył?

Opublikowano

-

Piotr Dobrowolski, kierowca wyścigowy, który zajmuje się sprzedażą luksusowych samochodów, pokazuje na reklamach firmy driftowanie po publicznej drodze. Taki „test” zamieszczony na firmowej stronie, wykonał z synem. Trzy lata temu pokazaliśmy, jak Dobrowolski szalał McLarenem na rondach. Później jego syn rozbił to auto w Otwocku

Piotr Dobrowolski to wielokrotny mistrz Polski w wyścigach samochodowych i motocyklowych. Dziś zajmuje się sprzedażą samochodów luksusowych i sportowych z segmentu premium we własnej firmie Select Automotive.

Po raz pierwszy zainteresowaliśmy się jego działalnością, gdy we wrześniu 2021 r. zamieścił w serwisie LinkedIn swój „test” tego, jak szybko można pokonać progi zwalniające samochodem. Film zatytułował: „Czy progi zwalniają? Volvo S90 odpowiada…”. Na nagraniu wykonanym na uliczce osiedlowej w Polsce przejeżdżał przez próg zwalniający najpierw z prędkością 50 km/h, a potem z prędkością 60 km/h, a nawet 80 km/h. „Jak widzicie 80 km/h i da się przejechać przez spowalniacz” – mówił podczas nagrania pędząc w samochodzie po wąskiej uliczce. I dodaje: „Także pozdrawiamy wszystkich, którzy montują spowalniacze. To są moje ulubione, takie, wisienki na torcie motoryzacyjnym w Polsce”.

Gdy w sieci społecznościowej zaczęto mu wytykać, że jechał w ten sposób w miejscu, w którym obowiązuje ograniczenie do 30 km/h, najpierw odpisywał krytykom, że nagranie to „montaż”, potem twierdził, że to nie on siedział za kierownicą. Po naszym zwróceniu uwagi, Dobrowolski pisał do naczelnego brd24.pl: „To bardzo ciekawe bo na przykład tutaj większość zgadza się ze mną. Na wszelkich forach motoryzacyjnych kierowcy są po mojej stronie. Dostałem też dużo wiadomości z gratulacjami, że czołowy moto hater RP zainteresował się moją skromną osobą” (pisownia oryginalna).

Gdy napisaliśmy w portalu o jego „teście” progów zwalniających, nagranie z Internetu usunął.

„Mogę go wyprzedzić, Madzia!?”

Na swoim kanale YouTube Dobrowolski miał więcej niepokojących nagrań. Jedno z nich – po naszej publikacji usunięte – pochodziło z 4 września 2020 r. To film z jazdy drogą ekspresową S8, w okolicach węzła Trzcianka. Piotr Dobrowolski na filmie denerwuje się, że żona nie pozwala mu ścigać się z poprzedzającym go samochodem Nissan GTR. Na nagraniu słychać dialog w tej sprawie:

– Mogę go wyprzedzić, Madzia?
– Nie.
– Proszę Cię. Proszę, mogę go wyprzedzić?
– Nie.
– No daj mi wyprzedzić. Publicznie jesteśmy. Proszę Cię! Daj wyprzedzić! Poczujmy się, jak byśmy mieli znowu 18 lat. Pamiętasz, jak wylecieliśmy z drogi, jadąc na Mazury i przelecieliśmy na lusterka między dwoma drzewami 200SX Turbo? Przecież to są wspaniałe wspomnienia. A McLaren ma lepsze zawieszenie niż Nissan 200 SX, więc nie wylecimy z drogi.
Portal brd24.pl dalej opisuje dialog Dobrowolskiego z żoną, od której w pewnym momencie słyszy, że zamierza wysiąść z auta. – Ale gdzie wyjdziesz? Tam krowy się pasą. Tutaj nie ma transportu publicznego – mówi do żony, przez chwilę kręci wspomniane krowy na przydrożnej łące i dalej denerwuje się, że „nie ma jak jechać” po drodze S8.

– Niby prosta droga, niby dwie superfury, a ciągle jest przyspieszanie i hamowanie – zżymał się na filmie Dobrowolski na to, że pędząc po trasie wraz z poprzedzającym go samochodem, muszą zwalniać, gdy lewym pasem inni kierowcy wyprzedzają wolniej jadące samochody. – Człowiek w kryzysie wieku średniego kupił sobie McLarena. Chce pokazać, że McLaren jest szybszy od GTR-a i nie może, bo żona mu nie pozwala – mówi. I jeszcze pytał żonę: – Jak ta ostatnia piiiiii mam jechać za nim, tak?!

McLaren za 1,5 miliona rozbity na latarni

Na kanale YouTube Piotr Dobrowolski umieszczał inne przykłady niebezpiecznej jazdy po publicznych drogach. Pokazywał tam m.in., jak driftuje na rondzie McLarenem wartym pond 1,5 mln zł. Film zatytułował „McLaren 720S drifting”. W innym filmie  – z 2020 r. – także pokazywał, jak „testuje” McLarena 720S. Na nagraniu opowiadał, jakie umiejętności powinien mieć kierowca, by poruszać się tym samochodem przy wyłączonych systemach wspomagających kierowcę. Wówczas wmontowane są dwa kadry z tym samochodem. Widać, jak kierowca nie panuje nad nim na publicznej drodze i przejeżdża bokiem przez przejście dla pieszych, po czym zatrzymuje się dopiero na poboczu.

Kierowca rozbił McLarena wartego miliony złotych na słupie na ulicy Kraszewskiego w Otwocku Fot. facebook/PSP Otwock Jabłonna

McLaren firmy Select Automotive, którego rozbił w Otwocku syn Piotra Dobrowolskiego Fot. facebook/PSP Otwock Jabłonna

Nie trzeba było długo czekać na efekty takich przekonań i takiej jazdy po publicznych drogach. W listopadzie 2021 r. policja z Otwocka odnotowała w kronice kolizję McLarena 720S. Ktoś rozbił to drogie sportowe auto na latarni. Szybko wyszło na jaw, że za kierownicą auta należącego do firmy Piotra Dobrowolskiego siedział jego 18-letni wówczas syn i zawodnik Ralycross – Oliwier. Ojciec sprawcy opowiadał wówczas portalowi Sportowefakty.wp.pl o szczegółach tego zdarzenia: „Dodał gazu i uślizgnął się tył mimo włączonej kontroli trakcji. Tył poszedł w lewo, szybka kontra i brak reakcji auta, przednie koła płużyły w kierunku krawężnika. Nastąpiło uderzenie w krawężnik pod katem prostym. Urwane koło, uderzenie w latarnie i ślizg bez hamulców”. Dodawał, że McLaren 720S to „bardzo trudne auto” i że jego synowi „zabrakło doświadczenia”.

Tak reklamuje teslę: tryb torowy i „latanie bokiem” po rondach

Wszystko wskazuje na to, że Dobrowolski nie wyciągnął żadnych wniosków z kolizji syna i niestosowności w przenoszeniu wyścigowych zachowań na publiczne drogi. Świadczą o tym reklamy jego firmy publikowane jako shorty na Facebooku. W pierwszym z nich firma kierowcy sportowego zachęca do wynajęcia samochodu Tesla 3 Performance. „Jeździ jakby miała 1500 KM i 1,5 sekundy do 100 km/h” – zachęca Select-Automotive. Na nagraniu widać, jak ktoś tym samochodem kręci bączki na rondzie [ZOBACZ NAGRANIE].
Tak Dobrowolski zachęca do wynajęcia tego auta za 999 zł. Nagranie jest wykonane późnym wieczorem, ale widać na nim dobrze numery rejestracyjne tesli: WU9593R. Zgadzają się z tym, co widać w bazie UFG. Ubezpieczenie na te numery rejestracyjne jest na model Tesla 3.

Kadr z filmu reklamowego firmy Select Automotive Źródło: Facebook/Selec-Automotive

Kadr z filmu reklamowego firmy Select Automotive Źródło: Facebook/Selec-Automotive

W kolejnym nagraniu,  tym razem z kabiny samochodu, Dobrowolski (to jego głos słychać na nagraniu, ale prawdopodobnie jedzie tam jako pasażer i trzyma telefon) zachęca do zakupu „zabawki do upalania i latania bokiem”. Widać, że kierowca jedzie po publicznej drodze, a właściciel firmy Select Automotive opowiada, że w aucie jest włączony tryb torowy. „Tutaj ze startu ten samochód zachowuje się jak dziki” – opowiada Dobrowolski, a kierowca auta, w którym wykonywane jest nagranie, wjeżdża z poślizgiem na skrzyżowaniu.  „To, co się dzieje z tym samochodem, oczywiście, jeśli mamy umiejętności, to jest bajka” – przekonuje dalej Dobrowolski. W tym momencie widać, że kierowca tesli wyjeżdża na drogę z pierwszeństwem tak, że auto prawdopodobnie znów jedzie w uślizgu. [ZOBACZ TO NAGRANIE].

Kadr z kolejnego nagrania firmy Select Automotiv, na którym widać jazdę w uślizgu po publicznej drodze Źródło: Facebook/Select Automotive

Wydaje się, że to konsekwentna strategia marketingowa firmy Piotra Dobrowolskiego. Na stronie Select Automotive zamieszczony jest film reklamujący Teslę 3 Performance, który opublikowany został dwa lata temu. Film umieszczono na prywatnym profilu „Piotr Dobrowolski” na YouTube.

Na tym nagraniu Dobrowolski stara się pokazać zalety auta, którym handluje. Podczas nagrania czasem jest pasażerem swojego syna Oliwiera, a czasem to jego syn siedzi obok. Gdy znów pokazywana jest jazda w trybie torowym i driftowanie na rondzie, za sterami siedzi młody człowiek – ekran tesli jest tak duży, że odbija się w nim dobrze rozpoznawalna twarz młodego człowieka.

„I teraz wyobraźcie sobie, że podróżujecie sobie z rodziną, żoną, z trójką dzieci, które z tyłu siedzą, ewentualnie są to małe dzieci, które siedzą w fotelikach i włączacie sobie tryb torowy” – opowiada Dobrowolski podczas jazdy i robi smartfonem zbliżenie na ekran na desce rozdzielczej tesli – „Dojeżdżacie do ronda i… zatrzymuje was policja, ponieważ lecieliście właśnie bokiem, co jest niedopuszczalne w naszym systemie” – zaznacza. Jednak jest to tylko puszczenie oka do widzów i potencjalnych klientów. Bo następuje tu cięcie i dalej widać kierowcę, który jeździ bokiem po rondzie a w tle słychać dziki śmiech Dobrowolskiego. W kolejnych minutach filmu właściciel Select Automotive sam przyznaje, że obok niego jedzie syn. Mówi m.in. o jego dobrych wynikach z matury.

Piotr Dobrowolski najpierw odmówił komentowania tej sprawy. Potem jednak uznał, że chce wytłumaczyć reklamy swojej firmy.

– Żyjemy w świecie, w którym sprzedaje się kontrowersja i mimo tego, że nie pochwalam takiej jazdy po publicznych drogach, to z drugiej strony uważam, że tak jak w USA policja nie powinna karać młodego człowieka, który o drugiej w nocy na pustej drodze bez innych pojazdów ćwiczy sobie jazdę bokiem – mówi brd24.pl Piotr Dobrowolski.

Dopytujemy, czy nie widzi nic niestosownego w reklamach, które pokazują jazdę sprzeczną z przepisami. – Powtarzam, nie pochwalam takiej jazdy na drogach, gdy jest dużo innych uczestników ruchu, natomiast nie widzę w niej nic złego, gdy odbywa się to na pustej drodze – odpowiada.

Łukasz Zboralski