Connect with us

Społeczeństwo

Krystian O. za wypadek na ul. Sokratesa nie odpowie jak za zabójstwo tylko jak za zwykły wypadek?

Opublikowano

-

Kończy się proces Krystiana O., który w październiku 2019 r. na ul. Sokratesa pędził swoim BMW i zabił pieszego na pasach. Prokuratura postawiła mu zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym. Dziś Sąd Okręgowy w Warszawie zasugerował jednak, że kwalifikacja czynu może się zmienić – na zwykły wypadek i narażenie na niebezpieczeństwo
Kierowca BMW wjechał w Warszawie w rodzinę na pasach. Ojciec uratował żonę i dziecko, sam nie przeżył. Źródło: TVN Warszawa

W 2-19 r. Krystian O. swoim BMW wjechał w Warszawie w rodzinę na pasach. Ojciec uratował żonę i dziecko, sam nie przeżył. Źródło: TVN Warszawa

Wypadek na ulicy Sokratesa w Warszawie wstrząsnął Polska w 2019 r. 33-letni wówczas Krystian O., blacharz-mechanik, jechał swoim pomarańczowym BMW. W sportowym aucie wykryto potem liczne przeróbki m.in. niesprawny system ABS. Według biegłego rozpędził się na tej warszawskiej ulicy do ok. 136 km/h.

Przez przejście dla pieszych przechodziła tam trzyosobowa rodzina. Mąż Adam G. w ostatniej chwili odepchnął swoją żonę Magdalenę i trzyletnie dziecko w wózku. Sam nie zdołał uciec z pasów. Krystian O. wjechał w niego samochodem. Adam G. zginął.

Po tej tragedii olbrzymi społeczny nacisk na władze doprowadził do uruchomienia wielu zmian na polskich drogach – znowelizowano prawo nakazując kierowcom przepuszczać pieszych zanim wejdą na przejście, ujednolicono dopuszczalną prędkość w obszarach zabudowanych do 50 km/h w dzień i w nocy. Pokłosiem tej sprawy jest też obecnie procedowana w Senacie nowelizacja urealniająca po 26 latach mandaty za wykroczenia na drogach oraz konsultowana między resortami nowelizacja zakładająca konfiskatę pojazdów pijanym kierowcom.

Samorząd zdążył już też przebudować ulicę Sokratesa na bezpieczniejszą dla pieszych.

Sąd wybierze łagodniej – nie zabójstwo a wypadek?

Dziś w sądzie strony wygłaszają mowy końcowe w tej sprawie. Co oznacza, że na następnej rozprawie może już zapaść wyrok. Jak poinformowała na Twitterze organizacja Miasto Jest Nasze – która dołączyła do procesu jako strona społeczna – sąd dał do zrozumienia, że kwalifikacja czynu Krystiana O. może się zmienić.

Prokurator uznawał, że Krystian O. świadomie łamał prawo na drodze i godził się na tak dramatyczny efekt swoich działań. Dlatego oskarżył go za zabójstwo z zamiarem ewentualnym.

Jeśli sąd zmieni kwalifikację czynu na zwykłe spowodowanie wypadku i sprowadzenie niebezpieczeństwa na żonę i dziecko, które przeżyły. To oznacza, że Krystianowi O. przestaje grozić kara dożywotniego więzienia, a zagrożony będzie jedynie karą pozbawienia wolności do lat 8. Obecnie prokurator domaga się dla Krystiana O. 15 lat więzienia.

– Mamy nadzieję, że nie dojdzie do zmiany kwalifikacji prawnej z uwagi na społeczny wymiar tego zdarzenia – mówi brd24.pl Marcin Chlewicki ze stowarzyszenia Miasto Jest Nasze. – Oskarżony jechał 136 km/h, wymontował ABS i przerobił układ hamulcowy, tak, że nie mógł nagle zahamować. Dlatego jako MJN oficjalnie poparliśmy stanowisko prokuratora oraz pełnomocników rodziny ofiary.

luz