Connect with us

Społeczeństwo

Minimum 1,5 tys. zł za zagrożenie pieszym. I przepadek pojazdu. Kolejne szczegóły zaostrzania kar

Opublikowano

-

Coraz więcej wiadomo o przyjętym przez rząd planie zaostrzenia kar za wykroczenia na drogach. Łamanie przepisów zagrażające pieszym karane będzie mandatem minimum 1,5 tys. zł. Rząd chce też odbierać samochody pijanym, którzy stworzą zagrożenie katastrofy lądowej. I to bez względu na to, kto jest właścicielem pojazdu. Projekt ma trafić pod obrady Sejmu już w sierpniu
Minister infrastruktury Andrzej Adamczyk Źródło: mi.gov.pl

– Koniec z pobłażliwością dla piratów drogowych – zapowiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, w którego resorcie przygotowano projekt zaostrzenia kar za wykroczenia i przestępstwa drogowe. Projekt ten został już przyjęty przez Radę Ministrów. Źródło: mi.gov.pl

Wczoraj ujawniliśmy, że rząd zaakceptował plan zaostrzenia kar za wykroczenia i przestępstwa drogowe. Maksymalne mandaty za przekraczanie prędkości mają wzrosnąć z 500 zł do 5 tys. zł. Z kolei nakładane przez sądy grzywne (gdy policja kieruje sprawę do sądu zamiast dać mandat) wzrosną z 5 tys. zł do 30 tys. zł.

Rząd przyjął już projekt przygotowany przez Ministerstwo Infrastruktury. Z wypowiedzi rzecznika rządu wynika, że sprawa ma duży priorytet i będzie bardzo szybko procedowana. – Spodziewam się, że albo pod koniec tego tygodnia, albo na początku przyszłego Rada Ministrów przyjmie to już jako projekt ustawy – zapowiedział Piotr Müller. Rzecznik rządu dodał też, że projekt tej ustawy ma być przedmiotem obrad Sejmu już na posiedzeniu w Sierpniu.

– Koniec z pobłażliwością dla piratów drogowych. Statystki drogowe nie kłamią, wciąż na naszych drogach ginie zbyt dużo osób, każdego dnia przybywa rannych. Wypadki drogowe to nie tylko trauma poszkodowanych i ich bliskich, lecz także koszty dla gospodarki. Straty dla budżetu państwa z tytułu zdarzeń drogowych są szacowane na ponad 56 mld zł rocznie, w 2018 roku koszty te stanowiły 2,7 proc. polskiego PKB – powiedział minister infrastruktury Andrzej Adamczyk, a resort ujawnił kolejne szczegóły projektu zwiększeni kar. Narzędzia finansowe wymierzone zostaną nie tylko w tych, którzy pędzą po drogach, ale też zwłaszcza w tych, którzy zagrażają pieszym, prowadzą pijani oraz ignorują rogatki na przejazdach kolejowych.

Wykroczenie zagrażające pieszemu – minimum 1,5 tys. zł kary, recydywa – minimum 3 tys. zł

Rząd zamierza wprowadzić surowe kary za wykroczenia zagrażające pieszym. Za omijanie pojazdu przepuszczającego pieszych na pasach lub wyprzedzanie na przejściu dla pieszych kierowca dostanie minimum 1,5 tys. zł grzywny. Jeśli zrobi coś takiego ponownie, w przeciągu 2 lat od pierwszej kary, grzywna dla niego wynosić będzie minimum 3 tys. zł. A to nie wszystko – w przypadku „realnego zagrożenia bezpieczeństwa dla życia i zdrowia pieszego” sąd będzie mógł orzec zakazu prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat.

Za jazdę po pijanemu – możliwy przepadek pojazdu, bez względu na to, do kogo należy

Zaplanowano obligatoryjny przepadek pojazdu, gdy kierowca w stanie nietrzeźwości spowoduje co najmniej niebezpieczeństwo sprowadzenia katastrofy w ruchu lądowym. W dodatku sąd będzie mógł orzec przepadek pojazdu nawet w sytuacji, gdy nie jest on własnością sprawcy, a właściciel lub inna osoba uprawniona przewidywała albo mogła przewidzieć, że udostępniając sprawcy pojazd może umożliwić popełnienie przestępstwa. Takie same zasady będą obowiązywały w stosunku do osób kierujących pod wpływem środka odurzającego.

To nie koniec zaostrzeń wobec pijanych i naćpanych kierowców. Projekt zakłada też, że pijanego (lub prowadzącego pod wpływem narkotyków) kierowcę pojazdu innego niż mechaniczny będzie można wsadzić na 30 dni do aresztu i wymierzyć grzywnę w wysokości 1,5 tys. zł. W przypadku pojazdu mechanicznego grzywna będzie wyższa – 2,5 tys. zł.

Przestępstwo drogowe popełnione w stanie nietrzeźwości po raz kolejny ograniczać będzie możliwość warunkowego zawieszenia kary pozbawienia wolności.

Sprawcom przestępstw drogowych, popełnionych w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego grozić będzie kara co najmniej 2 lat pozbawienia wolności, a w wypadku sprowadzenia katastrofy lub spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym w wysokości – nie niższa niż 8 lat więzienia
(obecnie za prowadzenie pojazdu mechanicznego w stanie nietrzeźwości grozi grzywna, kara ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Samo prowadzenie pojazdu w stanie nietrzeźwości karane będzie mogło być pozbawieniem wolności nie do lat 2, jak jest obecnie, a do lat 3.

Za ponownie popełnione przestępstwo drogowe w stanie nietrzeźwości grodzić będzie od 6 miesięcy do lat 8 pozbawienia wolności.

Za szybko o 30 km/h – co najmniej 1,5 tys. zł mandatu. Recydywa – co najmniej 3 tys. zł 

Za przekroczenie dopuszczalnej prędkości o ponad 30 km/h policja będzie karała kierowcę mandatem w wysokości minimalnie 1,5 tys. zł. I to bez względu na to, czy jechał tak szybko w obszarze zabudowanym, czy poza nim. Tak jak w przypadku zagrażania pieszym, recydywiści będą karani surowiej. Ponowne takie wykroczenie w ciągu 2 lat od pierwszego wiązać będzie się z grzywną nie mniejszą niż 3 tys. zł.

Omijanie rogatek na przejazdach – minimum 2 tys. zł grzywny. Górna granica – 30 tys. zł

Zaplanowano też walkę z inną plagą – braku poszanowania prawa na przejazdach kolejowych. Objeżdżanie opuszczonych zapór lub półzapór; wjeżdżanie na przejazd kolejowy, jeśli opuszczanie ich zostało rozpoczęte lub podnoszenie ich nie zostało zakończone oraz wjeżdżanie na przejazd kolejowy, jeśli po jego drugiej stronie nie ma miejsca do kontynuowania jazdy; będzie karane grzywną od 2 tys. zł do nawet 30 tys. zł.

Punkty karne oznaczać będą droższe ubezpieczenie OC, poprawna jazda oznaczać będzie zniżki

Projekt rządu umożliwi postulowane od lat w Polsce udostępnienie informacji z CEPiK firmom ubezpieczeniowym. Przy szacowaniu ryzyka, jakie stwarza kierowca, będą oni brali pod uwagę dane o punktach karnych i historii wykroczeń kierowcy.

Dzięki takiemu systemowi – działającemu m.in. w USA, Wielkiej Brytanii czy Irlandii – firmy będą mogły oferować niższe ubezpieczeniowe kierowcom z „czystą” historią wykroczeń. Ci, którzy jeżdżą nieprzepisowo i zostali na tym przyłamani, o zniżkach mogą zapomnieć.

Punkty karne znikną dopiero po 2 latach, koniec kursów kasujących punkty

Rząd do dwóch lat wydłuży okres, po którym na koncie kierowcy kasują się punkty karne otrzymane za wykroczenia drogowe. Projekt położy też kres patologicznemu mechanizmowi odkupowania win – czyli wykupywania kursów „reedukacyjnych”, dzięki którym zarabiały wojewódzkie ośrodki szkolenia kierowców, a kierowcy kasowali sobie część punktów karnych. Tajemnicą poliszynela był fakt, że takie kursy wykorzystywane były jako płatny automat do odsuwania od siebie zagrożenia odebrania prawo jazdy za przekroczenie limitu punktów karnych. Ich rzekoma reedukacja była niezauważalna i nieskuteczna.

Pijany lub odurzony sprawca wypadku ma płacić renty tym, którym odebrał bliskich

Zgodnie z zapowiedzią premiera projekt przewiduje wprowadzenie renty, która będzie wypłacana osobom najbliższym ofiary wypadku drogowego przez sprawcę umyślnego przestępstwa ze skutkiem śmiertelnym, kierującego w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem środka odurzającego.

Świadczenie to będzie zwolnione od podatku dochodowego i niewliczane jako dochód przy obliczaniu świadczeń rodzinnych. Przyznanie renty przez sąd będzie miało miejsce z urzędu, bez jakiegokolwiek wniosku osoby uprawnionej lub prokuratora.

Łukasz Zboralski