Connect with us

Społeczeństwo

Mówił o „trumnie na kółkach”. Sąd dyscyplinarny chce zacząć jego sprawę, ale… wciąż nie może

Opublikowano

-

Łódzki adwokat Paweł K., który brał udział w śmiertelnym wypadku a potem w Internecie opowiadał, że ofiar jechały starym samochodem – „trumną na kółkach”, ma sprawę w sądzie dyscyplinarnym. Jednak raz po prostu nie przyszedł, a za drugim razem jego obrońca przysłał zwolnienie
Po lewej - miejsce śmiertelnego wypadku. Po prawej - adwokat, który nagrał film w tej sprawie Źródła:Facebook/OSP w Barczewie/Instagram/@adwokatnowejery/Twitter/Jan Śpiewak

Po lewej – miejsce śmiertelnego wypadku. Po prawej – adwokat, który nagrał film w tej sprawie Źródła:Facebook/OSP w Barczewie/Instagram/@adwokatnowejery/Twitter/Jan Śpiewak

Sprawdziliśmy, co dalej ze sprawą Pawła K. – adwokata, który zbulwersował opinię publiczną i środowisko prawnicze swoimi wypowiedziami w Internecie, które nagrał po wypadku śmiertelnym.

Przypomnijmy: 26 września 2021 r. w okolicach Barczewa doszło do zderzenia dwóch samochodów. Mercedesa prowadzonego przez łódzkiego adwokata Pawła K. oraz starszego audi. W audi zginęły dwie kobiety. Policja wstępnie wskazała winę mecenasa. Pełnomocnik rodziny zmarłych ujawnił potem w TVN, że jego zdaniem są relacje świadków dowodzące, iż Paweł K. na tej trasie przed wypadkiem jechał w brawurowy sposób na tej trasie. Ujawnił też, że w organizmie adwokata wykryto śladową obecność kokainy.

Po wypadku Paweł K. w sieci społecznościowej nagrał film, w którym w kontekście tego wypadku pouczał ludzi, iż lepiej wziąć kredyt i kupić nowe auto. „„(…) zapominamy moi drodzy o tym, że po naszych drogach poruszają się trumny na kółkach. I to była konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach” –  powiedział wówczas.

 

 

Sąd dyscyplinarny nie może zacząć…

Sprawą Pawła K. natychmiast po tych wypowiedziach zajęła się Okręgowa Rada Adwokacka w Łodzi. Przeprowadziła postępowanie dyscyplinarne. Zakończyło się pod koniec ubiegłego roku skierowaniem wniosku o ukaranie mecenasa do sądu dyscyplinarnego. Ten próbował już dwa razy zacząć rozprawę, ale musiał ją odraczać.

– Pierwszy termin rozprawy musiał zostać odroczony ze względu na nieusprawiedliwione niestawiennictwo obwinionego – mówi brd24.pl adw. Anna Mrożewska, rzecznik prasowy ORA w Łodzi. Mrożewska opowiada, że na dwa dni przed terminem rozprawy do sądu wpłynęła informacja, że Paweł K. ma obrońcę w tej sprawie. Jednak nie zostało przedłożone upoważnienie w tej sprawie.

Sąd dyscyplinarny wyznaczył termin kolejnej rozprawy, ale i ta się nie odbyła. – Nie było to możliwe ze względu na zwolnienie lekarskie obrońcy pana mecenasa – informuje Mrożewska.

Kolejny termin rozprawy dotyczącej wniosku o ukaranie Pawła K. sąd dyscyplinarny wyznaczy po 20 marca.

Łukasz Zboralski