Connect with us

Społeczeństwo

Musiałem powiedzieć rodzicom, że dziecka nie udało się uratować

Opublikowano

-

Pamiętam przypadki, kiedy wiedzieliśmy, że pasażerowie auta prawidłowo zabezpieczeni, doznali urazów o średniej ciężkości a dziecko z tego samego wypadku, które nie było zapięte, zostało znalezione poza samochodem – mówi brd24.pl , dr Przemysław Gałązka, chirurg dziecięcy z Katedry Pediatrii, Hematologii i Onkologii Collegium Medicum w Bydgoszczy

Dr Przemysław Gałązka chirurg dziecięcy z Katedry Pediatrii, Hematologii i Onkologii Collegium Medicum w Bydgoszczy

Rok 2020 przejdzie do historii jako najbezpieczniejszy w historii pomiarów jeśli chodzi o wypadki drogowe – zginęło ponad dwa tysiące osób, w tym dzieci. Policja coraz donosi o zdarzeniach drogowych, w których najmłodsi pasażerowie przewożeni byli bez jakichkolwiek zabezpieczeń, które kończą się tragicznie. O mechanice wypadków z udziałem dzieci, przyczynach obrażeń i ciężkiej pracy lekarzy po kolizji mówi chirurg dr Przemysław Gałązka.

BRD24: Z jakimi urazami dzieci uczestniczących w wypadkach drogowych ma Pan najczęściej do czynienia? Czy one różnią się czymś od urazów dorosłych?

PRZEMYSŁAW GAŁĄZKA: U dzieci uczestniczących w wypadkach drogowych stwierdzamy najczęściej urazy śródczaszkowe o różnej ciężkości, urazy kręgosłupa szyjnego, piersiowego, złamania kości długich kończyn, miednicy, stłuczenia płuc i serca, uszkodzenia narządów miąższowych jamy brzusznej: śledziony, wątroby, trzustki i nerek, urazy pęcherza moczowego, urazy naczyń i krezki jelit, perforacje przewodu pokarmowego. Podczas urazu komunikacyjnego zmiany pourazowe mogą obejmować właściwie każdą część ciała i to w różnych konfiguracjach. Co do zasady, z uwagi na wysoką energię urazów komunikacyjnych hospitalizację proponujemy każdemu dziecku, które bierze udział w zdarzeniu drogowym. W związku z tym część pacjentów podlega jedynie badaniom diagnostycznym i obserwacji, część pacjentów po wdrożeniu odpowiedniego leczenia i konsultacji wielospecjalistycznych wypisywana jest po poprawie stanu ogólnego. Niestety, zdarzają się pacjenci przyjmowani do Oddziału Intensywnej Terapii dla Dzieci – najczęściej po urazie wielonarządowym, niestabilni hemodynamicznie. w bezpośrednim zagrożeniu życia.

Jakie są przyczyny tych urazów? W jaki sposób do nich dochodzi w trakcie kolizji?

Skupiając się na następstwach tzw. „wypadków samochodowych” to równolegle do rodzajów stwierdzanych urazów, ich skali oraz następstw u dziecka należy wspomnieć o okolicznościach towarzyszących wypadkowi. Po pierwsze, więcej zdarzeń obserwujemy w miesiącach letnich, przy większym natężeniu ruchu drogowego, np. zmianie turnusów wakacyjnych i następnie w zwiększoną częstość obserwujemy również w okresach okołoświątecznych. Na przełomie 2020 i 2021 roku w związku z pandemią zmniejszyło się nieco natężenie podróżowania i odnotowaliśmy mniejszą ilość pacjentów po wypadkach.

Na ciężkość urazu wpływa wiele czynników. Po pierwsze prędkość przy której doszło do wypadku co nie wymaga wytłumaczenia. Większa prędkość przekłada się na większe działanie sił na ciało człowieka, a to bezpośrednio na poważniejsze obrażenia. Na rodzaj i ciężkość obrażeń wpływają również bezpośrednio okoliczności zdarzenia: innych spodziewamy się przy uderzeniu w bok pojazdu, innych przy tzw. zderzeniu czołowym lub po zjechaniu auta z drogi i dachowaniu.

Trzecim czynnikiem jest typ samochodów które brały udział w wypadku: następstwa stłuczki z małym samochodem osobowym różnią się od tych przy zderzeniu z TIR-em lub tramwajem. Dlatego w naszej pracy, na dyżurze jest bardzo ważna współpraca z innymi zespołami ratowniczymi: zespołem transportowym karetki lub Lotniczego Pogotowia Ratunkowego oraz Policją , jeszcze zanim pacjent dotrze do szpitala. Nierzadko dodatkowe informacje w zakresie o którym wspomniałem uzyskujemy ze wstępnych doniesień w internetowej prasie. Przydatne są np. ze zdjęcia skali zniszczeń w pojeździe na miejscu zdarzenia oraz również informacja o ofiarach śmiertelnych…

Do uszkodzeń ciała dochodzi w wyniku sił działających na organizm dziecka podczas wypadku. Na pewno do wspomnianych wcześniej czynników wystąpienia następstw urazów należy dodać sposób zabezpieczenia dziecka w samochodzie w chwili wypadku. Dziecko prawidłowo zapięte w pasach czy w dopasowanym do wzrostu i wagi urządzeniu ma większe szanse na zmniejszenie obrażeń, których dozna w czasie wypadku. Mieliśmy przypadki dzieci przyjętych do szpitala po wypadku z ofiarami śmiertelnymi, a po wykonanych badaniach diagnostycznych były poddane jedynie obserwacji. Fotelik może uchronić dziecko przed uderzeniem głową o elementy auta, o szybę. Dobrze zapięte pasy zapobiegną uderzeniu głową o kolana, uszkodzeniu narządów wewnętrznych i kręgosłupa. Oczywiście przy wypadku przy dużej prędkości obrażenia i tak mogą być znaczące.

Mimo to, nadal kierowcy przyznają się do przewożenia dzieci bez jakichkolwiek zabezpieczeń. Jakie obrażenia odnoszą dzieci przewożone bez zapięcia?

Następstwa mogą być straszne. Pamiętam przypadki, kiedy wiedzieliśmy, że pasażerowie auta prawidłowo zabezpieczeni, doznali urazów o średniej ciężkości a dziecko z tego samego wypadku, które nie było zapięte, zostało znalezione poza samochodem. Odnoszą wówczas o wiele większe urazy i często ponoszą śmierć na miejscu. Jeśli nawet nie giną na miejscu, to niestety, w części przypadków nie jesteśmy w stanie ich uratować. To są tragiczne sytuacje, zwykle już na miejscu wypadku prowadzone są zaawansowane czynności resuscytacyjne i często mimo dowiezienia pacjenta do specjalistycznego szpitala, centrum urazowego oraz kwalifikacji do leczenia operacyjnego w trybie nagłym często nie wynik leczenia nie jest pomyślny.

Z czego wynikają różnice w obrażeniach dzieci i dorosłych?

Różnice w mechanizmie powstawania urazów wynikają głównie z innej masy ciała, innych proporcji ciała i procentem zawartości masy mięśniowej. Szczególnym przykładem są tu niemowlęta i noworodki. Podczas zderzenia duża głowa dziecka całą masą bezwładności podlega działaniu niekorzystnych sił. Dlatego tak ważne jest przewożenie takich dzieci tyłem do kierunku jazdy, w foteliku o prawidłowym nachyleniu i z odpowiednimi zabezpieczeniami. W przeciwnym razie, mimo nawet braku ewidentnych znamion obrażeń zewnętrznych może dojść u dziecka do poważnych uszkodzeń kręgosłupa i rdzenia kręgowego ze względu na oddziaływanie sił siły rozciągających i zgniatających oraz krwawień wewnątrzczaszkowych. Dochodzi do tego nawet przy braku bezpośredniego uderzenia głową, wystarczy działanie sił przyspieszenia i hamowania.

Czy jest jakiś przypadek lub przypadki, które szczególnie utkwiły panu doktorowi w pamięci?

Pierwszym, który przychodzi mi na myśl, był bardzo dzielny czterolatek, który jadąc samochodem ze swoim tatą uległ wypadkowi. Zginęła jego mama i siostra. Już po wstępnej ocenie klinicznej i badaniach obrazowych wraz z konsultującym neurochirurgiem stwierdziliśmy rozległy uraz kręgosłupa z dokonanym przerwaniem rdzenia kręgowego w dolnym odcinku piersiowym. Mimo ciężkiego urazu, chłopiec dzielnie doszedł do siebie jeśli chodzi o stan ogólny. Jednak większym problemem były jego pytania o zmarłych członków rodziny oraz kiedy będzie mógł chodzić. Oczywiście został otoczony opieką psychologiczną oraz Kliniki Rehabilitacji, jednak cały zespół naszego oddziału miał świadomość traumatycznych przeżyć, których chłopiec doświadczył.

Drugi przypadek, który utkwił w mojej pamięci to nastoletnia dziewczynka, po ciężkim wypadku, która po przyjęciu natychmiast przekazana była na salę operacyjną. Z powodu krwotoku zmuszony byłem zaopatrywać krwawienia i uszkodzenia narządów wewnętrznych otwierając zarówno klatkę piersiową jak i jamę brzuszną. W trakcie operacji kilkakrotnie prowadzono masaż serca, anestezjolog prowadził resuscytację. Mimo doraźnego zaopatrzenia urazów pacjentki nie udało się uratować. Po wyjściu z sali operacyjnej wraz ze znieczulającą anestezjolog odbyliśmy rozmowę z rodzicami dziecka. Mimo doświadczenia w sposobach przekazywania rodzicom tak złej informacji jaką jest śmierć dziecka, pamiętam jak było to trudne i jakie emocje temu zdarzeniu towarzyszyły…

Dlatego właśnie uważam, że dzieci należy zawsze zabezpieczyć, tak, jakbyśmy zakładali, że może wydarzyć się wypadek, nawet przed krótką podróżą. Niestety, duży odsetek historii wypadków z udziałem rodzin nie wynika z błędu czy winy osoby kierującej. Bardzo często są to skutki utraty panowania nad pojazdem jadącym z naprzeciwka lub skutek zderzenia z pojazdem kierowanym przez osobę pod wpływem alkoholu.

Tekst opracowany w ramach kampanii edukacyjnej BRD24.PL i Smart Kid SA – „Bezpieczne dziecko w samochodzie”.