Connect with us

Społeczeństwo

Nowe informacje. Tusk jechał 107 km/h w środku wsi. Jest nagranie z jego zatrzymania

Opublikowano

-

W weekend szef PO Donald Tusk stracił prawo jazdy na 3 miesiące, bo przekroczył dopuszczalną prędkość aż o 57 km/h jadąc przez wieś Wiśniewo. W Internecie wiele osób próbowało go bronić. Teraz ujawniono film, na którym widać miejsce zatrzymania

Nie cichną emocje związane ze spektakularną wpadką Donalda Tuska. Szef PO jechał 107 km/h w obszarze zabudowanym i zatrzymała go drogówka. Za tak potężne przekroczenie prędkości we wsi Wiśniewo, stracił na trzy miesiące prawo jazdy.

W sieci natychmiast wiele osób broniło polityka. Tłumaczono go na wiele sposobów. Niektórzy, jak publicysta Łukasz Warzecha, sugerowali, że na pewno stało się to w obszarze, który niesłusznie został oznakowany jako zabudowany.

„Pewnie jak zwykle był to jakiś niezwykle zabudowany „zabudowany”. Jak to w Polsce. I bardzo niebezpieczne miejsce, gdzie dzielna milicja postanowiła podreperować sobie statystyki” – pisał Łukasz Warzecha na Twitterze.

Zatrzymany samochód Donalda Tuska w Wiśniewie Źródło: TVP.Info

Zatrzymany samochód Donalda Tuska w Wiśniewie Źródło: TVP.Info

Tymczasem jeden z widzów TVP podesłał telewizji nagranie z rejestratora samochodowego. Przejeżdżał akurat przez Wiśniewo, gdy na chodniku stał samochód Tuska po tym, jak zatrzymała go tam drogówka. Na filmie widać, że policjanci mierzyli prędkość w środku miejscowości, a nie w żadnym polu czy lesie.

Jeden z użytkowników Twittera zlokalizował na Google Maps miejsce tej kontroli. Tusk jechał tak skandalicznie szybko we fragmencie najgęstszej zabudowy w tej miejscowości. Jazda powyżej 50 km/h w takim miejscu stwarza śmiertelne zagrożenie dla poruszających się tam pieszych czy rowerzystów.

Użytkownik Twittera Rafał Krawczyk na podstawie filmu z TVP zrekonstruował w Google Map miejsce, w którym zatrzymano Donalda Tuska jadącego 107 km/h. Wynika z tego, że szef PO jechał tak szybko we fragmencie wsi odznaczającym się najgęstszą zabudową. Źródło: Twitter/Rafał Krawczyk

luz