Connect with us

Społeczeństwo

Od 1 czerwca nowe przepisy na drogach. Czego one na pewno nie zmieniają?

Opublikowano

-

Napisaliśmy już mnóstwo tekstów o tym, co zmieni się w prawie ruchu drogowego od 1 czerwca. Mało kto pisze jednak, co się nie zmieni – a to równie ważne. Zatem przypomnijmy

Piesi będą mieli pierwszeństwo już w momencie wchodzenia na przejście. Muszą jednak zwracać uwagę na to, czy kierowcy im tego pierwszeństwa udzielą. Fot. brd24.pl

Od jutra – 1 czerwca – kierowcy w Polsce będą mieli ustawowy obowiązek ustępowania pierwszeństwa pieszym wchodzącym na przejście. Według ekspertów zwróci to kierowcom w kraju uwagę, że powinni dostrzegać już pieszych zamierzających wejść na pasy, by nie być zaskoczonym w momencie „wchodzenia” – gdy już muszą pierwszeństwa udzielać.
Po drugie, koniec z dziwactwem podwyższonej prędkości dopuszczalnej w obszarach zabudowanych w nocy. Od teraz przez całą dobę – maksymalnie 50 km/h.
Po trzecie, na drogach szybkiego ruchu „siedzenie na zderzaku” będzie mogło być wreszcie karane. Bo kierowca będzie musiał zachowywać bezpieczną odległość – połowę prędkości pojazdu wyrażoną w metrach.
Po czwarte wreszcie, piesi nie będą mogli używać telefonów ani innych urządzeń elektronicznych już od momentu wchodzenia na przejście dla pieszych –  w sposób, który uniemożliwia im obserwację drogi.

Nowe przepisy na przejściach dla pieszych wprowadzają wreszcie równy podział odpowiedzialności za to, co tam się dzieje. A skoro podział – to oznacza, że piesi muszą mieć w tym duży udział. Nie znikają bowiem żadne ich obowiązki, które i do tej pory mieli. Prawo nakazujące kierowcom taką samą uwagę przed przejściami dla pieszych nie oznacza, że piesi mogą swoją uwagę ograniczać.

Piesi muszą być ostrożni i się upewnić

Każdy pieszy powinien w tym miejscu nadal zachowywać szczególną ostrożność. Należy upewnić się, że kierowca nas dostrzegł i że zamierza zgodnie z prawem ustąpić nam pierwszeństwa. Jeśli sposób jazdy kierowcy powstrzyma nas przed wkroczeniem na pasy – to możemy uniknąć wypadku, on natomiast będzie winny popełnienia wykroczenia.
Zapamiętajmy: nawet w krajach, gdzie prawo jeszcze bardziej wprost mówi o obowiązku ustąpienia pieszemu „zamierzającemu przejść” przez przejście, podkreśla się, że swojego pierwszeństwa piesi nie mogą wykorzystać bezwzględnie – bo to byłoby dla nich niebezpieczeństwem.

Podsumowując: piesi powinni upewnić się, czy mogą bezpiecznie przejść, czy im to kierowca umożliwia. Należy się z sobą na drodze porozumieć, dostrzec intencje.

50 km/h w mieście to nie cel do osiągnięcia

Ujednolicenie prędkości dopuszczalnej w obszarze zabudowanym do 50 km/h oznacza, że nie będzie można tam jechać więcej – chyba, że prędkość zostanie na pewnym odcinku podniesiona oznakowaniem.

Nie oznacza to jednak wcale tego, że 50 km/h to zawsze właściwa prędkość w obszarze zabudowanym. Limit prędkości nie jest celem do osiągnięcia. 50 km/h w mieście będzie często prędkością nadmierną – np. przy trudnych warunkach atmosferycznych. Zwykle będzie też prędkością nadmierną przy dojeżdżaniu do przejść dla pieszych. Tam kierowca – zgodnie z nowym prawem – powinien zachować szczególną ostrożność i zwracać uwagę, czy zaraz jacyś piesi nie będą wchodzić na przejście. Musi swoją prędkość dostosować do sytuacji tak, by przy takim działaniu pieszych móc zatrzymać się przed pasami.

ai