Connect with us

Społeczeństwo

Pędził hulajnogą blisko 100 km/h między autami przez Łódź. Szuka go policja

Opublikowano

-

Jeden z kierowców nagrał mężczyznę na elektrycznej hulajnodze, który na ruchliwej ulicy w Łodzi jechał prawie 100 km/h. Hulajnogisty szuka policja

Ten film wzburzył wielu kierowców. Jeden z nich zarejestrował w Łodzi mężczyznę, który jechał trzypasmową ulicą i wyprzedzał samochody. Na nagraniu kierowca twierdzi, że hulajnogista jedzie 100 km/h, ale widać, że jadąc 90 km/h zbliżał się do niego – w rzeczywistości jechał zatem ok. 70-80 km/h. To i tak olbrzymia prędkość i złamanie prawa – takimi pojazdami można poruszać się po jezdni tylko wtedy, gdy obowiązuje na niej ograniczenie prędkości do 30 km/h.

38 mandatów i 18 wniosków do sądu za hulajnogi i podobne pojazdy

Po nagłośnieniu sprawy przez media łódzka policja wszczęła poszukiwania mężczyzny na hulajnodze. Twierdzi, że wystąpiła nawet do YouTube o udostępnienie lepszej jakości filmu. Bo hulajnoga nie miała żadnych charakterystycznych oznaczeń. Policja przyznała jednocześnie „Gazecie Wyborczej”, że od momentu wejścia nowych przepisów w samej Łodzi nałożyła już 38 mandatów na poruszających się na tego rodzaju pojazdach i skierowała 18 wniosków do sądów. Odnotowano w tym okresie 10 wypadków z udziałem osób na hulajnogach i 30 kolizji.

Kierowca też będzie miał kłopoty?

Mało kto w mediach zwrócił uwagę, że kierowca, który nagrał mężczyznę na hulajnodze, sam złamał prawo. Popełnia na filmie dwa wykroczenia. Po pierwsze – jedzie 90 km/h na ulicy, na której obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Po drugie podczas prowadzenia pojazdu nagrywa sytuację telefonem trzymanym w dłoni – nagrywa hulajnogistę przez szybę, ale i pokazuje co jakiś czas prędkościomierz samochodu.

Jeśli łódzka policja dotrze do tego materiału i uzyska z YouTube dane tego, kto go zamieścił, również jemu zapewne wystawi mandat za niebezpieczną jazdę.

bz