Connect with us

Społeczeństwo

Po wypadku w Krakowie. Opiekunowie jednej z ofiar: „Dla nas kierowca jest mordercą”

Opublikowano

-

Bliscy jednej z ofiar wypadku w Krakowie uważają, że doszło do niego przez „prędkość” i „głupotę”. – Dla nas kierowca jest mordercą – mówią

W weekend w Krakowie syn telewizyjnej celebrytki podrasowanym, 400-konnym samochodem, uderzył w słup, a potem dachował na bulwarach. Zginął. Życie stracili też jego trzej pasażerowie. Wśród nich był Aleksander spod Krakowa. Reporterka Onetu dotarła do jego sąsiadów, którzy opiekowali się nim po śmierci jego rodziców (zmarli na raka).

Mężczyzna i kobieta przyjechali do Krakowa na miejsce wypadku. Trudno jest im pogodzić się ze stratą, bo Aleksandra traktowali jak syna. W dodatku w żółtym renault zginął też jego kuzyn – Michał.

Oboje twierdzili, że pasażer nie uczestniczył w zlotach samochodowych czy nielegalnych wyścigach. Nie przyjaźnił się ze sprawcą wypadku. Nie wiedzieli, dlaczego znalazł się w jego samochodzie. „Prędkość i głupota” – odpowiedziała na pytania Onet o przyczynę wypadku opiekunka Aleksandra. „Może pani napisać, że dla nas kierowca jest mordercą” – dodał jej mąż.

ai