Connect with us

Społeczeństwo

Przedstawiciel Zmotoryzowanych Łodzian: kierowcy jeżdżą lepiej, gdy są wysokie mandaty

Opublikowano

-

Przedstawiciel kierowców z grupy facebookowej LDZ Zmotoryzowani Łodzianie podczas debaty w Radiu Łódź tłumaczył, że Polacy za granicą jeżdżą zgodnie z limitami prędkości, bo tam są wyższe mandaty i boją się policji
Krzysztof Komorowski, LDZ Zmotoryzowani Łodzianie Źródło: Facebook/Radio Łódź

Krzysztof Komorowski z facebookowego profilu skupiającego kierowców – LDZ Zmotoryzowani Łodzianie – przekonywał, że tym, co działa na polskich kierowców są wysokie mandaty Źródło: Facebook/Radio Łódź

Po głośnym wypadku w Rzgowie, gdzie młody kierowca zabił siebie i dwoje pasażerów, Radio Łódź zorganizowało debatę o bezpieczeństwie na swojej antenie. Wśród zaproszonych gości był Maciej Wisławski, znany pilot rajdowy i rzecznik Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Łodzi.

Wskazywał, że Polacy mają „luzacki” stosunek do prawa na drogach. – Nie wiem, skąd to się bierze, czy to zabory, czy 45 lat Związku Radzieckiego w Polsce. Trudno powiedzieć, co tak zdemoralizowało nasze społeczeństwo, że nie mamy w ogóle żadnego respektu do prawa – zastanawiał się Wisławski. I zapytał: – Na czym polega fenomen granicy na Odrze i Olzie, że przejeżdża pan do Czech, Słowacji albo do Niemiec i nagle jedzie pan 50-52 km/h na ograniczeniu do 50 km/h, a nie 70-80 km/h oraz 95 km/h a nie 120 km/h poza obszarem zabudowanym? Na czym ten fenomen polega? Czy to jest jakaś cudowna, magiczna granica? – zadał pytanie prowadzącemu audycję.

Prowadzący audycję przekierował to pytanie do zaproszonego do debaty przedstawiciela kierowców – Krzysztofa Komorowskiego z facebookowej grupy LDZ Zmotoryzowani Łodzianie. Ten zgodził się z tym, że Polacy za granicą jeżdżą bardziej przepisowo. – Sam jeżdżę dużo po Polsce, za granicę też jeździłem i faktycznie, kierowcy zdejmują nogę z gazu i jadą tak jak znaki pokazują – mówił Krzysztof Komorowski. – To chyba wynika też z tego, że mandaty na Słowacji na przykład są dużo wyższe. I kierowcy się bardziej boją policji słowackiej czy niemieckiej – stwierdził.

Jednak jako rozwiązanie problemu z nieprzestrzeganiem prawa w Polsce zaproponował… postawienie radiowozu w miejscach, gdzie jeżdżą ludzie na hulajnogach czy rowerach i sprawdzanie ich alkomatem.

Tego fragmentu dyskusji można wysłuchać od 22:55:

Dziś w Sejmie odbyło się pierwsze czytanie dotyczące właśnie tej sprawy – wyższych kar dla kierowców popełniających wykroczenia drogowe. Projekt zostanie skierowany teraz do pracy w Komisji Infrastruktury.

luz