Connect with us

Społeczeństwo

Strażacy OSP zajechali mu drogę, ale jechał za szybko i też odpowie za wypadek

Opublikowano

-

Rok temu koło Torunia kierowca strażackiego wozu nie ustąpił pierwszeństwa kierowcy ciężarówki. Strażak zginął. Przed sądem odpowiadać będzie za to kierowca ciężarowego wozu. Bo przekroczył prędkość i zdaniem prokuratury przyczynił się do wypadku
Wypadek strażaków OSP w Czernikowie w 2021 r. Fot. Policja

Wypadek strażaków OSP w Czernikowie w 2021 r. Fot. Policja

Do tej tragedii doszło 2 grudnia 2021 r. w Czernikowie koło Torunia. Strażak kierujący wozem OSP – jadąc bez sygnałów uprzywilejowania – wyjechał z podporządkowanej drogi tak, że zajechał drogę kierowcy ciężarówki. Doszło do zderzenia. W wypadku zginął 62-letni kierowca strażackiego wozu oraz siedząca obok niego 29-letnia druhna.

Oczywistym było, że winnym wypadku był zmarły strażak. Przy okazji sprawa powinna wzbudzić refleksję na temat jazdy pojazdami uprzywilejowanymi – strażacy OSP w Polsce nie przechodzą bowiem żadnych kursów. Dostają te uprawnienia niejako z urzędu.

Jednak prokuratura prowadząca śledztwo w tej sprawie dopatrzyła się też winy kierowcy ciężarówki. Jak się bowiem okazało, 63-letni kierowca ciężarówki przekraczał wówczas dozwoloną prędkość. Śledczy uznali więc – całkiem słusznie – że przyczynił się do tego śmiertelnego wypadku.

Prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia wobec kierowcy „Kierowca samochodu ciężarowego został oskarżony o spowodowanie wypadku drogowego ze skutkiem śmiertelnym. Mężczyzna jechał za szybko o ok. 23 km/h i nie zachował szczególnej ostrożności dojeżdżając do skrzyżowania z drogą podporządkowaną. Grozi za to do osiem lat pozbawienia wolności” – poinformowała PAP szefowa Prokuratury Rejonowej w Lipnie Alicja Cichosz.

luz