Connect with us

Społeczeństwo

W Rudzie Śląskiej służby popędziły na ratunek. A to dziecko wcisnęło ten przycisk w aucie

Opublikowano

-

W poniedziałek służby odebrały automatyczne zgłoszenie systemu eCall z pojazdu – wypadek z trzema osobami w środku. Do akcji ruszył patrol policji i dwie karetki. Zastali puste auto na parkingu. Okazało się, że to dziecko wcisnęło przycisk wzywający pomoc
System eCall w samochodach uruchamia się automatucznie po kolizjach. Można też jednak ręcznie wezwać pomoc - wciskając przycisk Fot. Policia

System eCall w samochodach uruchamia się automatycznie po kolizjach. Można też jednak ręcznie wezwać pomoc – wciskając przycisk Fot. Policja

W poniedziałek 11 marca służby w Rudzie Śląskiej odebrały powiadomienie z systemu eCall pojazdu. Z informacji wynikało, że pomocy mogą potrzebować trzy osoby podróżujące samochodem. Ponieważ wezwanie było uruchomione ręcznie, operator numeru alarmowego próbował nawiązać połączenie głosowe z ludźmi przebywającymi wewnątrz pojazdu. Nikt jednak nie odpowiadał.

Procedury zadziałały prawidłowo – na miejsce wysłano patrol drogówki oraz dwie karetki pogotowia ratunkowego. Gdy pomoc dotarła na miejsce, okazało się, że na parkingu stoi pusty samochód. Funkcjonariusze odnaleźli właściciela pojazdu. Ten tłumaczył, że przycisk eCall przypadkowo w samochodzie nacisnęło dziecko.

„W takim przypadku użytkownik samochodu powinien poczekać na zgłoszenie operatora i wytłumaczyć, że to zgłoszenie przypadkowe i niepotrzebna jest pomoc. Pozostawienie zgłoszenia bez takiej informacji, zawsze wywoła reakcję służb ratunkowych. W czasie, gdy przez pół miasta, w godzinach szczytu, gnały dwie karetki i policyjny radiowóz, ktoś inny, być może, musiał czekać na pomoc” – pouczają przy tej okazji policjanci.

Jak działa eCall

System eCall jest obecnie obowiązkowo montowany w samochodach sprzedawanych na terenie UE. Jeśli samochód ulegnie wypadkowi, eCall samodzielnie wezwie służby ratunkowe na miejsce (można również samodzielnie aktywować urządzenie). System nawiązuje połączenie z numerem alarmowym 112 (dzięki własnej karcie telefonicznej), a kierowca lub pasażerowie mogą wówczas podać najbardziej potrzebne informacje dla operatora centrum powiadamiana ratunkowego.

W sytuacji, gdy takie alarmowe połączenie nie zostanie odebrane przez kogoś w pojeździe, eCall samodzielnie wysyła informacje o zaistniałym zdarzeniu takie, jak nasze położenie (na podstawie GPS), kierunek jazdy, w jakim poruszał się pojazd, czas zdarzenia, aktywację poduszek powietrznych, liczbę pasażerów z zapiętymi pasami bezpieczeństwa czy numer identyfikacyjny naszego pojazdu.

Według dostępnych badań eCall skraca czas reakcji służb ratunkowych o około 40 proc. w miastach i 50 proc. na obszarze niezabudowanym. Szybciej udzielona pomoc oznacza mniej ofiar i osób z trwałym kalectwem.

ai