Connect with us

Społeczeństwo

Znacznie bezpieczniej na polskich drogach po zmianach prawa. To już stały trend

Opublikowano

-

Po zobowiązaniu kierowców do ustępowania pieszym jeszcze zanim znajdą się na przejściu, ujednoliceniu dopuszczalnej prędkości w obszarach zabudowanych do 50 km/h, widać w Polsce stały, kilkunastoprocentowy spadek liczby wypadków i ofiar. Zapewne wpływ na to też miała sama dyskusja o wyższych mandatach, które zaczną obowiązywać od stycznia
Policjantka KSP podczas działań "Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego" 29 marca 2019 r. Fot. Policja

Policjantka KSP podczas działań „Niechronieni uczestnicy ruchu drogowego” 29 marca 2019 r. Fot. Policja

Na stronach policji na próżno szukać informacji na temat miesięcznej liczby wypadków, ofiar czy rannych. Przez wiele lat takie dane były dostępne i można było na bieżąco sprawdzać poziom bezpieczeństwa, czy raczej niebezpieczeństwa na naszych drogach. Teraz pozostaje nam bazować jedynie na danych szczątkowych publikowanych codziennie lub częściowych, chociaż niepełnych, znajdujących się na stronie stołecznej policji.

Mimo tych problemów podsumowaliśmy, jak wstępnie kształtują się statystyki wypadków drogowych w Polsce. Wbrew czarnowidztwu niektórych osób i straszeniu, że od czerwca – od momentu uprzywilejowania pieszych i  wprowadzenia takich zmian,  jak jazda 50km/h na terenie zabudowanym przez całą dobę – „cmentarze szybko się zapełnią i będzie gorzej niż było”. Nic takiego nie wydarzyło się. Wręcz przeciwnie. To, o czym pisaliśmy od dawna, się potwierdziło. Widać stałą, kilkunastoprocentową poprawę.

Do porównania zebraliśmy dane z 2019, gdyż rok 2020 był bardzo zaburzony ze względu na pandemię i zmianę poziomu mobilności społeczeństwa. Od połowy tego roku mobilność mierzona np. liczbą pojazdów w wielu punktach pomiarowych GDDKiA , ruchem na płatnym odcinku A4 czy np. na warszawskich mostach osiągnął już poziom sprzed dwóch lat. Z resztą sami widzimy poruszając się po drogach, że nie ma zmniejszonego ruchu, a raczej przypomina on ten z 2019 r.

Wakacje – lepsze

1 września policja poinformowała o wakacyjnych statystykach. Odnotowała 5216 wypadków. W ubiegłym roku było ich 5598, a w 2019 aż 6289. Mamy zatem spadek liczby wypadków o 17 proc. Jeśli chodzi natomiast o liczbę ofiar to w bieżącym roku zginęło 479 osób. Rok wcześniej było 500 ofiar, a w 2019 aż 594. W tej najtragiczniejszej kategorii spadek sięgnął aż 19 proc. w porównaniu z rokiem 2019.

Wrzesień i październik – lepsze

We wrześniu 2021 według wstępnych danych opublikowanych na stronach stołecznej policji, doszło do 2250 wypadków (o 309 mniej niż rok wcześniej) w których zginęło 211 osób (o 4 mniej niż w 2020) a 2594 doznało obrażeń ciała (spadek o 256 osób).
Gdy jednak porównamy z danymi za wrzesień 2019 (raport roczny; w tym przypadku to są już ostateczne statystyki gdyż do liczby ofiar uwzględnia się tych, którzy wskutek obrażeń umrą w ciągu 30 dni od wypadku), to w tegorocznym wrześniu odnotowano o 21 proc. mniej wypadków w których rannych było o 24 proc. mniej osób. W 2019 było to odpowiednio 2876 wypadków, 259 ofiar oraz 3417 rannych.

Również w przypadku porównania danych cząstkowych publikowanych codziennie na stronach policji, widać w tym roku wyraźny spadek. Na podstawie tego samego źródła, we wrześniu 2021 zginęły 183 osoby, podczas gdy w analogicznym miesiącu 2019 roku 213 osoby. Mamy więc do czynienia ze spadkiem o około 14 proc.

Październik 2021 przyniósł spadek liczby ofiar w stosunku do 2019 roku… również o 14 proc. Zginęły 203 osoby, a dwa lata temu – 235.

Oczywiście są to dane cząstkowe(w oparciu o raporty dzienne), a wstępne miesięczne publikowane mniej więcej w połowie listopada wykażą trochę wyższą liczbę ofiar (ranni zmarli) i nie możemy jasno porównać poprawy bezpieczeństwa, niemniej jednak widać, że zarówno we wrześniu gdy szkoły wróciły do normalnego funkcjonowania czy październiku ( uczelnie wyższe) spadek liczby ofiar bazujący na tych samych informacjach dziennych wyniósł aż 14 proc.! Zakładamy, że podobny był spadek w kategoriach wypadków czy rannych.

Przypadek? Skąd!

Nie można mówić, że to jednostkowy przypadek, niewielka różnica. Od 2015 roku gdy podjęto decyzję o likwidacji fotoradarów dla gmin w dziedzinie bezpieczeństwa na drogach Polska, mimo jednego z najwyższych wskaźników liczby ofiar na 1 mln populacji, niemalże utknęła i corocznie ginęło około 2,9-3 tys. osób. Rok 2020 z wynikiem niespełna 2491 osób był wyjątkowo bezpieczny, ale wynikało to po prostu ze znacznie mniejszego poziomu mobilności społeczeństwa( dane za styczeń i luty 2020 nie wskazywały na poprawę poziomu bezpieczeństwa). Dane z ostatnich dwóch miesięcy sugerują, że pozytywny trend się utrzymuje.

By porównać statystyki pozostaje nam czekać na pełen raport policji (zazwyczaj prezentowany jest w lutym lub na początku marca następnego roku) i wówczas będziemy mogli porównać statystyki nie tylko na tle roku 2019 czy 2020, ale również mając pełne dane w podziale na miesiące, jak pozytywne zmiany jak uprzywilejowanie pieszych, wprowadzenie limitu prędkości 50 km/h przez całą dobę wpłynęło na poprawę bezpieczeństwa na drogach. Dzięki temu zostanie obalony mit jakoby zmiany od czerwca miały pogorszyć smutne statystyki. Wstępne informacje mówią o 30 proc. mniejszej liczbie ofiar wypadków wśród pieszych.

Liczba wypadków i ofiar jeszcze spadnie od stycznia

Prawdopodobnie od stycznia wejdą kolejne procedowane zmiany takie jak urealnienie taryfikatora mandatów, powiązanie stawek OC z punktami karnymi itd. co z pewnością przełoży się na poprawę bezpieczeństwa. Polskie regulacje nie zakładają celu wyrażanego redukcją liczby ofiar śmiertelnych. Biorąc pod uwagę naukowe opracowania ze świata możemy się jednak spodziewać redukcji o co najmniej 10 proc. Wszystko zależało będzie od tego, jak pracować będzie policja po otrzymaniu nowych, mocnych narzędzi do dyscyplinowania kierowców.

pp