Connect with us

Pojazdy

Auto powypadkowe – uważajmy na takie modele. Jak je sprawdzić przed zakupem?

Opublikowano

-

Trzeba to przyznać ze smutkiem, ale niestety auta powypadkowe to dość duża części polskiego rynku motoryzacyjnego. Warto więc wiedzieć, jak je rozpoznać, by przypadkiem nie kupić takiego uszkodzonego modelu
Fot. mat. reklamodawcy

Fot. mat. reklamodawcy

Wiekowe auta – rzeczywistość na polskich drogach

Łatwo to zauważyć, że po polskich drogach jeżdżą dość stare samochody. I nie chodzi tu tylko o luźne obserwacje, bo wyniki  raportu Polskiego Związku Przemysłu Motoryzacyjnego za rok 2020 nie pozostawiają złudzeń. Wynika z niego, że średni wiek samochodu w Polsce wynosi 14,3 roku. Samochodów osobowych w wieku do 4 lat, czyli całkiem nowych było 12,6 proc., od 5 do 10 lat – 16,7 proc., od 11 do 20 lat – aż 51,1 proc. (!), a powyżej 20 lat – 19,6 proc.

Nie dziwi więc, że im dłużej auto jest używane, tym większe prawdopodobieństwo, że jest uszkodzone lub podatne na różne usterki. To sprawia więc, że większość starszych samochodów nosi ślady mniejszych lub większych napraw blacharskich. Wśród najbardziej wiekowych okazów zaś nie brakuje takich, które mają powypadkową przeszłość. A żeby to rozpoznać, to coraz częściej nie wystarczy miernik lakieru. Najlepszym sposobem, aby się tego ustrzec, jest sprawdzenie numeru VIN za pomocą bestvin.pl.

Powypadkowe auto – dlaczego to niebezpieczne nim jeździć?

Wydaje się, że jak ktoś naprawi samochód i nie widać po nim śladów uszkodzenia, to nie ma się czego obawiać. Sprzedawca powie – “panie, jakie to auto, jak jeździ”, nie przyznając się do tego, z jakim problemem musiał się mierzyć. I tak to właśnie wygląda w większości przypadków, że ciężko zweryfikować, czy mowa o stłuczce, czy o niezwykle niebezpiecznym wypadku, na przykład dachowaniu. W tym drugim przypadku nie ma wątpliwości – takie auto powinno po prostu trafić na złom. Koniec, kropka.

Niestety, nieuczciwy sprzedawca patrzy tylko na swój zarobek, naprawiając go najniższym kosztem. Nabywca takiego pojazdu musi liczyć się z wieloma problemami eksploatacyjnymi, ale co gorsza – naraża swoje zdrowie i życie. A to z tego powodu, że samochody po poważnych uszkodzeniach i nieprofesjonalnych naprawach bardzo często nie mają odpowiednio sztywnego nadwozia. To samo powiemy o geometrii, którą ciężko w takim samochodzie ustawić. Nie działają systemy bezpieczeństwa jak poduszki powietrzne itd. Przykładów można mnożyć.

Przed kupnem – co ocenić?

Jest kilka sposobów na to, by sprawdzić, czy interesujący nas pojazd nie jest powypadkowy. Najlepszym sposobem jest oczywiście – o czym pisaliśmy wcześniej – sprawdzenie jego numeru VIN w specjalnym dekoderze, ale można też dokonać dokładnego oglądu.

  • zmierzyć grubość lakieru. Służą do tego specjalne mierniki. Wskazania większe niż 150 mikrometrów świadczą o ingerencji blacharza.
  • Sprawdzić, czy występując szpary między elementami karoserii. Nierówne przerwy, źle przylegające drzwi, opuszczone zderzaki – to powinno nas zaalarmować.
  • O powypadkowej przeszłości mogą świadczyć nieoryginalne szyby.

Bądźmy czujni i nie dajmy się nieuczciwym sprzedawcom. Miejmy swój rozum, nie słuchajmy fałszywych obietnic.

Artykuł sponsorowany