• Home »
  • Badania »
  • Co piąty Brytyjczyk na zbyt zużytych oponach. Jak wypadliby Polacy?

Co piąty Brytyjczyk na zbyt zużytych oponach. Jak wypadliby Polacy?

Facebooktwittergoogle_pluslinkedin

Aż 21 proc. brytyjskich kierowców jeździ na zbyt zużytych oponach – wynika z badań Confused.com. 11 proc. nigdy nie sprawdzała stanu ogumienia w swoim aucie. Jaki odsetek zużytych opon byłby w Polsce, skoro 16 proc. kierowców przyznaje, że kupuje opony na szrotach i giełdach?

Zużyte opony. Fot. Brd24.pl

1,6 mm to minimalna grubość bieżnika opony zarówno w Wielkiej Brytanii jak i w Polsce. Rekomendowane dla Brytyjczyków są jednak 3 mm. Fot. Brd24.pl

Serwis Confused.com – największa brytyjska porównywarka polis ubezpieczeniowych – postanowił sprawdzić stan ogumienia samochodów brytyjskich kierowców. Badacze pod lupę wzięli po 100 aut z 10 brytyjskich miast: Edynburga, Newcastle, Leeds, Manchesteru, Ipswich, Birmingham, Cardiff, Bristolu, Londynu i Brighton. Okazało się, że opony brytyjskich kierowców pozostawiają wiele do życzenia. 21 proc. skontrolowanych aut miało co najmniej jedna oponę z bieżnikiem o głębokości mniejszej niż rekomendowane brytyjskim kierowcom 3 mm. Trzy procent przebadanych aut miało z kolei co najmniej jedną oponę z bieżnikiem o głębokości mniejszej niż 1,6 mm, co oznacza, że nie spełniały legalnych wymogów.

Najgorzej wypadli kierowcy z Edynburga. Bieżnik opony u 27 proc. z nich miał poniżej 3 mm głębokości. Z kolei najwięcej kierowców z bieżnikiem o głębokości mniejszej niż 1,6 mm było w Ipswich i Newcastle (po 5 proc.).

Co dziesiąty kierowca nigdy nie sprawdzał stanu opon

Podczas kontroli policyjnej brytyjscy kierowcy z oponami, których bieżnik ma głębokość poniżej prawnego limitu grożą punkty karne i mandat w wysokości 2,5 tys. funtów. Jeśli kierowca jest uczestnikiem wypadku i okaże się, że jego samochód był wyposażony w łyse opony, to ubezpieczyciel może odmówić wypłacenia odszkodowania i anulować polisę.

Z badań Confused.com wynika jednak, że aż 61 proc. badanych kierowców nie wie jaki jest dozwolony prawem limit głębokości bieżnika, a 55 proc. nie wie jak sprawdzić jego wysokość w swoich oponach. Z kolei 11 proc. kierowców przyznało się, że nigdy nie sprawdzali stanu ogumienia w swoim aucie. Na pytani o uczestnictwo w wypadku związane ze złym stanem opon 4 proc. kierowców odpowiedziało, że było uczestnikiem takiego zdarzenia – 8 proc. z nich w 2018 r., 15 proc. w 2017 r. Badanie Confused.com przeprowadził w marcu i kwietniu 2018 r.

Używane opony – ryzykowny zakup

W Polsce według przepisów prawa minimalna głębokość bieżnika określana jest przez TWI, czyli graniczny wskaźnik zużycia opony, a jeżeli go nie wyznaczono, to wartość ta powinna wynosić co najmniej 1,6 mm. Nie dotyczy to jednak autobusów ( w ich przypadku to min. 3 mm). Wiele wskazuje na to, że gdyby Confused.com przeprowadził podobne badania ogumienia w Polsce wyniki były by jeszcze bardziej niepokojące niż te Wielkiej Brytanii.

W styczniu głośno było o kierowcy busa zatrzymanym do kontroli przez policjantów z Goleniowa. 38 letni kierowca wiózł pasażerów, a opony pojazdu były tak zużyte, że wystawały z nich druty stanowiące ich wzmocnienie. A kierowcy jadący na podobnie zużytych oponach nie są nad Wisłą rzadkością. Z opublikowanych w ubiegłym roku badań Moto Data wynika bowiem, że aż 16 proc. polskich kierowców kupuje opony z niewiadomego źródła – ze szrotów, giełd czy na portalach aukcyjnych. Handel używanymi oponami kwitnie. Warsztaty samochodowe czy portale aukcyjne proponują tanie opony z drugiej ręki sprowadzane m.in. z Francji czy Niemiec.

– Nie znamy historii takiego ogumienia. Nie wiemy czy nie było niefachowo naprawiane, ani czy poprzedni właściciel dbał o prawidłowy poziom ciśnienia w kole – przestrzegał niedawno na brd24.pl Piotr Sarnecki, dyrektor generalny Polskiego Związku Przemysłu Oponiarskiego (PZPO). – Opona używana może być wewnętrznie bardzo zniszczona – po kolizji drogowej z uszkodzoną osnową, a nawet zniszczonym stalowym opasaniem – i tego w żaden sposób poza fabryką nie będziemy mogli sprawdzić. Używany zderzak, wahacz czy inne elementy dopuszczone prawem mogą być dostępne na rynku części używanych, bo bierzemy ten element do ręki i od razu widać jego stan. Opony mają jednak zbyt delikatną, łatwą do zniszczenia strukturę wewnętrzną. Po prostu używanych gum nie zakłada się dla własnego bezpieczeństwa – dodawał.

AN